Umowa z lektorem do szkolenia: prawa, pola eksploatacji i zgody
czytaj więcej
Zdjęcia z zajęć, warsztatów czy urodzin to dla wielu firm naturalny materiał do mediów społecznościowych. Problem zaczyna się wtedy, gdy na zdjęciu jest dziecko, a firma nie ma ważnej zgody na publikację wizerunku dziecka. Albo myśli, że ma, bo „przecież jest w regulaminie”.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) upomniał firmę, która tak myślała, a w październiku 2026 r. opisał sprawę w swoim biuletynie. Wyjaśniam, które jej argumenty upadły i jak zbierać zgodę rodzica, żeby takich problemów nie mieć.
Spis treści
Portret dziecka na voucherach i upomnienie dla sali zabaw
Sprawa dotyczyła spółki prowadzącej salę zabaw. Na urodzinach pokazowych, czyli darmowych dla rodziców solenizanta w zamian za zgodę na promocyjne użycie zdjęć, sfotografowano też zaproszone dzieci. Portret jednej z dziewczynek trafił na vouchery zapraszające na „cały dzień wspólnej zabawy”.
Ojciec dziewczynki złożył skargę. Jak twierdził, wiedział jedynie o zdjęciu grupowym, a ani on, ani jego żona nie zgadzali się na reklamę z udziałem córki. Prezes UODO przyznał mu rację: wizerunek dziecka przetwarzano bez podstawy prawnej, czyli bez żadnego z powodów, które RODO (unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych) wymienia w art. 6 ust. 1 jako dopuszczalne.
Spółka dostała upomnienie (decyzja DS.523.702.2024, opisana w Biuletynie UODO).
Czym różni się upomnienie od kary
Upomnienie to środek z art. 58 ust. 2 lit. b RODO, a nie kara pieniężna, więc spółka niczego nie zapłaciła. Ale decydując w przyszłości, czy nałożyć karę i w jakiej wysokości, Prezes UODO bierze pod uwagę stosowne wcześniejsze naruszenia (art. 83 ust. 2 lit. e RODO). Kolejna podobna sprawa tej samej firmy zaczyna się więc z gorszej pozycji.
Za naruszenie podstaw przetwarzania RODO przewiduje karę do 20 mln euro albo 4% całkowitego rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa z poprzedniego roku obrotowego, zależnie od tego, która kwota jest wyższa (art. 83 ust. 5 RODO).
Regulamin, uprzedzenie i były manager - argumenty odrzucone przez UODO
Spółka miała na swoją obronę trzy rzeczy. Każda wydawała się rozsądna, żadna nie zadziałała.

„Mamy to w regulaminie”
Regulamin mówił, że korzystanie z sali oznacza zgodę na utrwalanie i promocyjne wykorzystanie wizerunku. Tyle że ojciec dziewczynki nie kupił usługi i nie organizował imprezy. Nie zawarł umowy, więc regulaminu nie zaakceptował, a jego zapisy go nie wiązały.
Wobec klienta, który regulamin przyjął, Prezes UODO w tej sprawie się nie wypowiadał. Z RODO wynika jednak, że zgoda to oświadczenie albo wyraźne działanie potwierdzające (art. 4 pkt 11 RODO), a samo korzystanie z usługi takim działaniem nie jest. Motyw 32 RODO (jeden z punktów wstępu rozporządzenia, które objaśniają przepisy) mówi, że milczenie i bierność nie oznaczają zgody, a Europejska Rada Ochrony Danych pisze wprost, że kontynuowanie korzystania z usługi nie jest aktywnym wskazaniem wyboru (wytyczne 05/2020 w sprawie zgody, pkt 79).
Jeśli prośba o zgodę stoi w regulaminie, musi być wyraźnie odróżniona od pozostałych postanowień (art. 7 ust. 2 RODO).
„Rodzice wiedzieli o zdjęciach”
Organizatorka urodzin miała powiadomić rodziców gości, że będą robione zdjęcia do celów promocyjnych. Według Prezesa UODO taka informacja nie jest zgodą w rozumieniu art. 4 pkt 11 RODO. Zgoda musi być wyraźna i świadoma, czyli rodzic musi wiedzieć, na jaki zakres przetwarzania się godzi.
„Zgody zbierał nasz manager”
Gdy ojciec skontaktował się ze spółką, usłyszał, że zgody na imprezie zbierał manager, który już w niej nie pracuje. Prezes UODO ustalił, że spółka zgody rodziców nie uzyskała. Niewydane vouchery firma zniszczyła, uznając wiadomość ojca za wycofanie zgody, ale ojciec nie mógł wycofać zgody, której nigdy nie wyraził.
Prawnie uzasadniony interes a promocja firmy - prawa dziecka ważniejsze
Brak zgody nie przesądza jeszcze o naruszeniu, bo RODO zna też inne podstawy przetwarzania. Prezes UODO przejrzał je po kolei i odrzucił wszystkie. Jedyną wchodzącą w grę był prawnie uzasadniony interes firmy (art. 6 ust. 1 lit. f RODO), czyli jej własny, rozsądny powód, który działa tylko wtedy, gdy nie przeważają nad nim prawa osoby na zdjęciu.
Urząd uznał, że podstawowe prawa i wolności dziecka są ważniejsze niż interes firmy w promowaniu własnej działalności. Art. 6 ust. 1 lit. f RODO wprost wymienia sytuację, w której osoba jest dzieckiem, jako przykład, gdy jej prawa mogą przeważyć nad interesem firmy.
Jak zebrać zgodę na upublicznienie wizerunku dziecka
Z tej sprawy wynika praktyczna zasada: jeśli chcesz pokazać dziecko w promocji firmy, najbezpieczniej oprzeć się na zgodzie jego rodzica. Dobra zgoda na publikację wizerunku dziecka powstaje w czterech krokach.
Pytaj rodzica, nie organizatora
Zgodę wyraża rodzic (przedstawiciel ustawowy) dziecka, które jest na zdjęciu. Rodzic, który zamówił imprezę, nie zgodzi się za innych.
Napisz, kto i na co dokładnie
Nazwa firmy, która użyje zdjęć, a do tego zakres: zdjęcia grupowe czy portrety, strona, media społecznościowe czy druki. Bez tego zgoda nie jest świadoma.
Oddziel ją od regulaminu
Prośba o zgodę musi być wyraźnie odróżniona od innych postanowień (art. 7 ust. 2 RODO). Nie uzależniaj od niej udziału dziecka w zajęciach, inaczej zgoda może nie zostać uznana za dobrowolną (art. 7 ust. 4 RODO).
Poinformuj o wycofaniu i zachowaj dowód
Rodzic może wycofać zgodę w każdej chwili, tak samo łatwo, jak ją wyraził, a wycofanie nie wpływa na zgodność z prawem wcześniejszego wykorzystania (art. 7 ust. 3 RODO). Zgodę zachowaj tak, żeby dało się ją pokazać, bo to Ty musisz wykazać, że ją uzyskałeś (art. 7 ust. 1 RODO): podpisany formularz albo zapis elektroniczny z datą, w dokumentach firmy, a nie u jednego pracownika.
Pamiętaj też o prawie autorskim. Art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wymaga zezwolenia osoby przedstawionej na rozpowszechnianie jej wizerunku, niezależnie od zgody z RODO. Wyjątki, np. osoba będąca jedynie szczegółem publicznej imprezy, nie obejmują portretu dziecka na ulotce.
Jeśli zamiast własnych zdjęć bierzesz zdjęcia z darmowych serwisów, pamiętaj, że licencja to zgoda fotografa, a nie osoby na zdjęciu. Co mówią te licencje i kiedy trzeba podpisać autora, wyjaśniamy we wpisie Darmowe zdjęcia do użytku komercyjnego: licencja i podpis autora.
Najczęstsze pytania o zgodę na wizerunek dziecka
Czy zgoda na publikację wizerunku dziecka w regulaminie jest ważna?+
Sam zapis, że korzystanie z usług oznacza zgodę, nie jest zgodą w rozumieniu RODO. W sprawie DS.523.702.2024 ojciec dodatkowo nie zawarł umowy z firmą, więc regulamin w ogóle go nie dotyczył.
Czy wystarczy, że rodzice wiedzą o robieniu zdjęć?+
Nie. Sama informacja, że będą robione zdjęcia, nie jest zgodą. Rodzic musi wiedzieć, na co dokładnie się godzi.
Czy za publikację zdjęć dzieci bez zgody rodziców grozi kara?+
Tak. Za przetwarzanie bez podstawy prawnej RODO przewiduje karę do 20 mln euro albo do 4% obrotu przedsiębiorstwa, zależnie od tego, która kwota jest wyższa. W opisanej sprawie skończyło się upomnieniem.
Czy zniszczenie materiałów zamyka sprawę?+
Nie. Firma zniszczyła niewydane vouchery, ale Prezes UODO i tak stwierdził przetwarzanie bez podstawy prawnej.
Jeśli masz dziś tylko politykę prywatności, przeczytaj wpis Polityka prywatności to nie jest całe RODO - co jeszcze musi mieć Twoja firma. Pracujesz z dziećmi w placówce? Zajrzyj też do wpisu o higienie cyfrowej w przedszkolu i szkole.
Treść zgody na wizerunek, dopasowaną do Twojej działalności, przygotujemy w ramach usługi zgody i klauzule informacyjne.

